Aktualności 
martusia79 
28-08-2007 12:52:36
Nasz Wikula
Z kolei nasza starsza księżniczka zmartwiła nas bo okazało się, że ma przepuklinę pachwinową i najprawdopodobniej czeka ją operacja
. OczywiÅ›cie jak jej powiedziaÅ‚am, że w brzuszku jest dziurka i bÄ™dzie miaÅ‚a zabieg aby jÄ… zeszyć, powiedziaÅ‚a mi na to: " Mamo nie martw siÄ™ ja już miaÅ‚am zabieg wyciÄ™cia trzeciego migdaÅ‚a, ja już jestem zdrowa! ". Ja na to, że lekarz i tak bÄ™dzie musiaÅ‚ zobaczyć brzuszek, a ona: " nie martw siÄ™, dowiedziemy siÄ™ ", uwielbiam jak to mówi od razu mnie rozczula, ta nasza maÅ‚a kobietka 
28-08-2007 12:35:28
6 miesięcy za nami
No i ZosieÅ„ka 18 sierpnia skoÅ„czyÅ‚a pierwsze póÅ‚rocze swego życia
.
Jej postÄ™py od tego czasu sÄ… ogromne, do perfekcji opanowaÅ‚a obracanie siÄ™ z plecków na brzuszek i z powrotem, potrafi podpeÅ‚zać do zabawki, a czasem nawet klÄ™ka na kolankach (czyżby pierwsze próby raczkowania?). Próbuje siadać i z podparciem idzie jej super, najchÄ™tniej to by tylko w tej pozycji przebywaÅ‚a 
Również uwielbia próbować nowe smaki i w wiÄ™kszoÅ›ci paÅ‚aszuje obiadki z miÄ™skiem, nie lubi jedynie brokuÅ‚ów.
30-07-2007 17:37:37
I po wakacjach...
W sobotÄ™ wróciliÅ›my całą rodzinkÄ… z urlopu. ByliÅ›my w Sierakowie, jezioro, las,
było super
, dziewczynki prawie cały czas na świeżym powietrzu
,no chyba że padało
. Niestety co dobre to się szybko kończy, Ale za rok znowu wakacyjny wyjazd. Już nie możemy się doczekać.
12-07-2007 16:12:04
Przygotowania do "przeprawy"
Wczoraj z Zosieńką byłyśmy u nefrologa i po kontroli wszystko jest z małą w porządku 
A Wikunia w poniedziałek miała usuwany trzeci migdałek, trochę
ale była bardzo dzielna i od wtorku właściwie nie pamięta traumatycznych przeżyć.
Przygotowujemy się właśnie do wyjazdu wakacyjnego na dwa tygodnie do lasu nad jezioro, mam nadzieję, że pogoda dopisze i wtedy na pewno będzie super!!
18-06-2007 13:40:45
Ostry dyżur
Razem z Zosią wylądowałyśmy w szpitalu na tydzień. Pojechaliśmy na izbę przyjęć na Krysiewicza bo mała płakała bez przerwy po szczepieniu i na miejscu kazali nam zostać na obserwację i jeszcze okazało się, że Zosia ma kamicę nerkową! 
Na szczęście okazało się, że były to złogi białczanowe, ale musimy ją teraz cały czas obserwować i pilnować. Regularnie badać mocz itp. Napędziła nam trochę strachu 
